facebook

Baza wiedzy

Materiały edukacyjne dotyczące różnych etapów windykacji

W artykule znajdziesz:

    Upublicznienie danych dłużnika a ochrona danych osobowych

      17-07-2020

    Czy wierzyciel może upubliczniać dane dłużnika? Takie pytanie zadaje sobie wielu przedsiębiorców, zanim poda do publicznej wiadomości informacje o kontrahencie. Jak i gdzie legalnie upubliczniać dane dłużnika, a tym samym efektywnie odzyskiwać pieniądze? Podpowiadamy.

    Upublicznienie danych dłużnika a ochrona danych osobowych

    Gdzie wierzyciel może upublicznić dane dłużnika?

    Do legalnego upubliczniania danych dłużnika służą dwa zasadnicze rodzaje miejsc w sieci. Pierwszym z nich są tzw. giełdy długów. Drugim - tzw. rejestry długów, czyli Biura Informacji Gospodarczej.

    W Polsce wierzyciele mają do dyspozycji co najmniej kilka giełd długów oraz Biur Informacji Gospodarczej. Każdy z tych podmiotów ma odrębny regulamin, z którym koniecznie trzeba się zapoznać. Należy wybierać miejsca pewne i sprawdzone, wyskopozycjonowane oraz cieszące się zaufaniem przedsiębiorców.

    Wierzyciele mogą bezpiecznie upubliczniać dane nierzetelnych kontrahentów na giełdach długów lub w BIG-ach.

    Warto pamiętać, że giełda długów i rejestr długów, mimo że pełnią podobne funkcje, to dwa odrębne pojęcia. Wierzyciel może oczywiście skorzystać z obydwu tych możliwości. Może dodać dane dłużnika na zarówno na wybraną giełdę długów, jak i do rejestru.

    Giełda długów to utworzony zgodnie z przepisami rejestr informacji gospodarczych. Wierzyciel może tam wystawić swoją wierzytelność na sprzedaż i tym samym upublicznić dane nieuczciwego klienta.

    Celem przedsiębiorcy korzystającego z giełdy długów faktycznie może być sprzedaż wierzytelności. Może jednak również upublicznić dane dłużnika, aby zmotywować go do szybszej zapłaty.

    Rejestry długów (Biura Informacji Gospodarczej) służą do weryfikacji zadłużenia potencjalnego kontrahenta. Przedsiębiorcy dodają do rejestru dane dłużników, aby  zmotywować ich do spłaty zadłużenia oraz ostrzec przed nim inne uczciwe podmioty.

    Kontrahent, którego dane znajdą się w jednym z Biur Informacji Gospodarczej, napotyka na swojej biznesowej drodze różnego typu trudności. Z tych informacji korzystają również banki i inne instytucje finansowe. Dłużnik więc mieć problemy m.in. z uzyskaniem kredytu, czy leasingu. Niedogodności mogą dotyczyć też bardziej prozaicznych czynności jak np. jak zawarcie umowy z operatorem telekomunikacyjnym.

    Upublicznianie danych dłużnika to bardzo silna i skuteczna motywacja do zapłaty. Fakt, że na informacje o zadłużeniu mogą trafić potencjalni partnerzy biznesowi dłużnika, jego klienci oraz instytucje finansowe, stanowi poważną niedogodność.

    Więcej o korzyściach płynących z umieszczenia danych nierzetelnego kontrahenta w BIG-u lub na giełdzie wierzytelności, pisaliśmy w artykule Upublicznienie danych dłużnika.

     

    Upublicznianie danych dłużnika a ochrona danych osobowych - RODO

    Kwestia upubliczniania danych nierzetelnego kontrahenta stała się szczególnie kontrowersyjna w momencie wejścia w życie przepisów RODO(Ogólnego Rozporządzenie o Ochronie Danych). Wielu dłużników upatrywało w nim szansy na delegalizację możliwości upubliczniania danych osobowych. Na szczęście dla wierzycieli - bezskutecznie.

    Warto wyraźnie wskazać, że nawet po wejściu w życie RODO można publikować dane dłużników. Dotyczy to zarówno giełd długów, jak i w BIG-ów!

    Upublicznianie danych dłużnika to prawo wierzyciela, z którego w granicach określonych prawem może korzystać. Delegalizacja tej możliwości przekreśliłaby szanse na istnienie giełd długów i BIG-ów.

    Zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f RODO jedną z przesłanek dopuszczalności przetwarzania danych osobowych, jak również udostępniania ich, jest realizacja prawnie uzasadnionych interesów, realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią. Dochodzenie wierzytelności zaliczamy do „realizacji prawnie uzasadnionych celów”.

    Potwierdza to m.in. Decyzja prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w sprawie ZSPR.440.631.2018. Warto podkreślić, że Decyzję wydano już po wejściu w życie przepisów RODO. W Decyzji wyraźnie wskazano, że „dochodzenie przez podmiot roszczeń finansowych jest prawnie uzasadnionym interesem i w tym sensie nadrzędnym nad prawami i wolnościami osoby, której dane dotyczą, bowiem dochodzenie roszczeń nie stanowi nieproporcjonalnego ograniczenia tych praw i wolności”.

    Warto jednak pamiętać, że wierzyciel może upublicznić jedynie konkretne informacje.

    Upublicznianie danych dłużnika a ochrona danych osobowych - jakie dane zgodnie z RODO może upublicznić wierzyciel?

    W myśl art. 5 ust. 1 lit. c RODO wierzyciel może udostępniać wyłącznie dane, które są:

    • adekwatne,
    • stosowne,
    • ograniczone do tego, co niezbędne dla realizacji celów, w których są przetwarzane.

    Bezwzględnie należy pamiętać, że wierzyciel nie może udostępniać danych według swojego upodobania. Informacje podawane do publicznej wiadomości nie mogą naruszać prawa dłużnika do prywatności.

    W przypadku dłużników będących przedsiębiorcami wierzyciel może legalnie upubliczniać:

    • imię i nazwisko,
    • nazwę firmy,
    • miejscowość i ulicę,
    • numer NIP,
    • wartość długu i tytuł, z którego wywodzi się dany dług (umowa lub faktura VAT).

    W przypadku osób fizycznych można legalnie upublicznić:

    • imię i nazwisko,
    • miejsce zamieszkania (miejscowość oraz ulicę lub wyłącznie miejscowość, bez numeru konkretnego domu lub mieszkania!),
    • wartość długu i tytuł długu.

    Kiedy upublicznić dane dłużnika?

    W sytuacji, gdy mamy do czynienia z kontrahentem, który regularnie unika płatności, wierzyciele często zastanawiają się, czy mogą upublicznić jego dane jeszcze przed upływem terminu zapłaty. Mają nadzieję, że tym samym „przyspieszą sprawę” i otrzymają pieniądze w terminie.

    W kwestii upubliczniania danych dłużnika zalecamy jednak poczekać, aż termin zapłaty faktycznie upłynie.

    Wszystko zależy oczywiście od okoliczności konkretnego przypadku. Publikacja danych klienta, który w przeszłości wykazywał się nierzetelnością, może jednak niesłusznie zaszkodzić jego wizerunkowi. Może też spowodować niepotrzebne kłopoty po stronie wierzyciela. Zasadą jest, że wierzytelność wynikającą z faktury lub umowy można upublicznić już nawet pierwszego dnia po bezskutecznym upływie terminu zapłaty.

    Każdorazowo należy jednak wcześniej wezwać dłużnika do zapłaty i powiadomić go o zamiarze upublicznienia jego danych.

    Co może zrobić dłużnik, jeśli nie chce, aby jego dane były upubliczniane?

    Dłużnik, którego dane zostały udostępnione w jednym z Biur Informacji Gospodarczej, zwykle sporo na tym traci. Nierzadko więc zwraca się do wierzyciela z prośbą o „natychmiastowe usunięcie danych”. Niestety, za tym żądaniem zwykle nie idzie zapłata.

    Dłużnik, który nie spłacił zobowiązań, nie może żądać przymusowego wykreślenia go z BIG! Może jedynie wnieść sprzeciw, jeśli upublicznione dane są nieprawdziwe lub niekompletne.

    BIG na czas rozpatrywania sprzeciwu zwykle wstrzymuje udostępnianie informacji o dłużniku na czas maksymalnie 30 dni. Szczegóły tego procesu zależą od regulaminu wybranego przez wierzyciela BIG-u.

    W przypadku upublicznienia danych dłużnika na giełdzie długów dłużnicy zwykle decydują się w pierwszej kolejności na negocjacje z wierzycielem.

    Warto jednak pamiętać, że w tym przypadku dłużnik również nie może żądać podjęcia przez wierzyciela działań. W szczególności dłużnik nie powinien „straszyć” wierzyciela nasłaniem na niego policji, czy skierowaniem sprawy do sądu. Wierzyciel może upubliczniać dane dłużnika w BIG-ach oraz na giełdach długów, a dłużnik, unikając zapłaty, powinien liczyć się z taką możliwością.

    Upublicznienie danych dłużnika w social mediach

    Warto też poruszyć kwestię udostępniania danych dłużnika w social mediach. Taka możliwość często wydaje się wierzycielom kusząca. Social media są przecież łatwo dostępne i proste w obsłudze. Zalecamy jednak, aby oprzeć się pokusie i publikować dane dłużnika jedynie w przeznaczonych do tego celu miejscach - na giełdach długów lub w BIG-ach.

    Dane dłużnika należy upubliczniać w przeznaczonych do tego miejscach. Social media zdecydowanie nie są jednym z nich.

    Powody? Jest ich co najmniej kilka. Przede wszystkim, w social mediach znacznie łatwiej jest dać się ponieść emocjom. Stąd już tylko krok do gróźb, nawet tych nieumyślnych. Tymczasem giełda długów lub BIG zwyczajnie nie zezwolą na publikację danych innych niż te, które możemy upubliczniać zgodnie z prawem. Poza tym, publikując post, musimy liczyć się z tym, że inne osoby prawdopodobnie będą go komentować. Nigdy nie wiadomo, co będą zawierały ich wypowiedzi i w jakim kierunku podąży dyskusja. Nie ma sensu ryzykować.

    Warto jednak zwrócić uwagę, czy giełda długów, z której korzystamy, nie zawiera przycisku „udostępnij”.

    Jeśli zawiera, można rozważyć zasadność skorzystania z niego i umieścić wpis z giełdy długów w swoich social mediach. Tutaj również należy jednak pamiętać, aby wstrzymać się od emocjonalnych komentarzy. Dla bezpieczeństwa można także rozważyć wyłączenie możliwości komentowania.

    Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule Windykacja długów różnymi kanałami komunikacji.

     

    Gdzie legalnie udostępnić dane dłużnika? Windykuj bezpiecznie z Vindicat.pl

    Jeśli zainteresował Cię temat wpisów upubliczniania danych dłużnika, mamy dla Ciebie bezpieczną, legalną i sprawdzoną propozycję. Poznaj możliwości systemu do monitoringu płatności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl. Upubliczniaj dane dłużnika i zyskaj wsparcie ekspertów na każdym etapie windykacji.

    Vindicat.pl to innowacyjny system do windykacji online stworzony z myślą o małych i średnich firmach. Umożliwia szybkie i efektywne odzyskiwanie pieniędzy - w całości online.

    Przedsiębiorcy, którzy zaufali systemowi Vindicat.pl, mogą dodawać wierzytelności na popularną, bezpieczną i wysokopozycjonowaną giełdę długów Vindicat. Mogą też skorzystać z możliwości dodania wpisu do BIG InfoMonitor. To zaufany i popularny wśród świadomych przedsiębiorców BIG.

    Dlaczego warto wybrać właśnie giełdę długów Vindicat? Jest częścią kompleksowego systemu do windykacji i jest w pełni bezpieczna, także pod kątem przetwarzania danych osobowych dłużników. Zajmuje bardzo wysokie miejsce w wyszukiwarkach internetowych. Dane dłużników są więc świetnie widoczne dla wszystkich zainteresowanych.

    Użytkownicy Vindicat.pl mogą korzystać z giełdy długów oraz dodawać wpis do BIG InfoMonitor w ramach jednego abonamentu. Bez dodatkowych opłat!

    System Vindicat to jednak znacznie więcej niż tylko możliwość szybkiego i legalnego upublicznienia danych nierzetelnych kontrahentów. Vindicat.pl to jedyny na rynku w pełni kompleksowy system do windykacji online. Prowadzi użytkownika przez każdy z etapów odzyskiwania pieniędzy. Zapewnia m.in.:

    • możliwość windykacji automatycznej i skorzystania z pomocy prostego w obsłudze robota windykacyjnego,
    • dostęp do gotowych spersonalizowanych dokumentów windykacyjnych - w szczególności wezwań do zapłaty, pozwów i innych,
    • możliwość prowadzenia monitoringu należności bez dodatkowych opłat!,
    • unikatowy moduł do negocjacji z dłużnikiem online,
    • dostęp do przygotowywanego przez ekspertów programu edukacyjnego,
    • opcję umieszczania pieczęci prewencyjnej na wystawianych przez firmę fakturach,
    • możliwość powierzenia sprawy profesjonalnej kancelarii windykacyjnej w wybranym momencie.

    Tysiące polskich przedsiębiorców z różnych branż zaufało już innowacyjnej możliwości windykowania online. Nie pozwól, aby Twoja firma została w tyle.

    93% spraw prowadzonych przy pomocy systemu Vindicat.pl kończy się na etapie polubownym. Twoje sprawy również mogą.

    Upublicznianie danych dłużnika to zgodna z prawem możliwość, z której warto korzystać

    Upublicznianie danych dłużnika na giełdzie długów lub BIG-u to zgodne z RODO prawo wierzyciela. To także jedna z bardziej skutecznych możliwości działania w ramach windykacji miękkiej. To również ostrzeżenie dla innych przedsiębiorców. Nie warto więc bać się upubliczniania danych dłużników w przeznaczonych do tego miejscach. Tym bardziej nie należy dać się zastraszyć dłużnikowi, który może niesłusznie kwestionować legalność tego typu działań.

    Jeśli chcesz uprościć, zautomatyzować i zwiększyć skuteczność działań windykacyjnych Twojej firmy, zapoznaj się z ofertą systemu do monitoringu płatności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl. Uzyskaj wsparcie na każdym etapie windykacji, korzystaj z bazy gotowych do użycia pism windykacyjnych, pomocy prawnika, giełdy długów i wielu innych możliwości. Wszystko w ramach abonamentu dopasowanego do potrzeb i możliwości Twojej firmy.

    Działaj świadomie. Działaj skuteczniej. Działaj z Vindicat.pl - ceny rozpoczynają się już od 79 zł miesięcznie.

    FAQ:

    Kto może upubliczniać dane dłużnika?

    Dane dłużnika może upublicznić wierzyciel lub pełnomocnik wierzyciela. Oznacza to, że każda osoba, która prowadzi firmę w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, spółki kapitałowej, czy spółki osobowej, może upublicznić dane nierzetelnego kontrahenta.

    Czy dłużnik może żądać przymusowego usunięcia swoich danych z giełdy długów?

    Nie. Dłużnik nie może żądać takiego działania od wierzyciela. Nie może również w tym zakresie wierzycielowi „grozić”, np. powiadomieniem policji lub skierowaniem sprawy do sądu.

    Czy wierzyciel musi dysponować zgodą dłużnika, aby móc wystawić wierzytelność na giełdzie długów?

    Nie. Zgoda dłużnika nie jest w takim przypadku niezbędna.

    Do kiedy wierzyciel może przetwarzać dane dłużnika?

    Zgodnie z RODO wierzyciel może przetwarzać dane nierzetelnego kontrahenta do momentu, w którym istnieje powód, usprawiedliwiający takie działania. Po odzyskaniu dochodzonej należności wierzyciel powinien więc usunąć dane.

    Czy wierzyciel musi poinformować dłużnika zamiarze dodania jego danych do BIG?

    Tak. Wierzyciel powinien doręczyć dłużnikowi wezwanie do zapłaty wraz ze specjalną informacją. Musi w niej oświadczyć dłużnikowi, że brak zapłaty w wyznaczonym terminie może spowodować dodanie danych do rejestru prowadzonego przez konkretny BIG.

    Czy korzystanie z BIG-ów jest darmowe?

    Dodanie wpisu do któregoś z popularnych BIG-ów nie jest darmowe. Koszty nie są jednak wysokie. Ceny wahają się w granicach kilkudziesięciu złotych za jeden wpis.

    Czy korzystanie z giełd długów jest darmowe?

    W Internecie można znaleźć darmowe giełdy długów. Należy jednak pamiętać, że priorytetem powinno być bezpieczeństwo. Warto więc zdecydować się na kompleksowe rozwiązanie w systemie Vindicat.pl. System Vindciat.pl w ramach jednego stałego abonamentu zapewnia pomoc na każdym etapie windykacji oraz możliwość dodania długu na popularną i cieszącą się zaufaniem przedsiębiorców giełdę długów Vindicat.

    Jak wybrać dobrą giełdę długów?

    Dobra giełda długów powinna być przede wszystkim bezpieczna. Należy zweryfikować giełdę, czytając jej regulamin i opinie użytkowników. Powinna również zajmować wysokie miejsce w wyszukiwarce internetowej, aby dane dłużnika była dobrze widoczne. Co więcej, powinna też umożliwiać wygenerowanie profesjonalnego wezwania do zapłaty, automatycznie też naliczać odsetki i koszty windykacji. Wszystkie te cechy wyróżniają giełdę długów Vindicat [https://vindicat.pl/gielda-dlugow/].

    Artykuł napisany pod redakcją: Mateusz Jakóbiak
    Załóż konto

    Oceń ten artykuł:

    Ocena: 5/5
    Głosowano: 2 razy.
    Twoja ocena: Brak
    Skutecznie odzyskuj długi
    Bądź na bieżąco!
    Polub nas na Facebooku!