facebook

W artykule znajdziesz:

    Odpowiedzialność solidarna inwestora - ważne zmiany dotyczące prawa budowlanego

      06-12-2018

    W ubiegłym roku weszły w życie ważne zmiany w zakresie odpowiedzialności inwestora. Wprowadzono je ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności z dnia 7 kwietnia 2017 r. [Dz.U. 2017 poz. 933] Jednym z założeń była nowelizacja kodeksu cywilnego [Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93], dotycząca zasad i odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy za wynagrodzenie podwykonawcy robót budowlanych. Ponadto uproszczono procedurę zgłaszania podwykonawców. Czy zdążyłeś już zapoznać się ze zmianami i wiesz jakie praktyczne skutki niosą one dla Twojej firmy budowlanej? Jeśli nie, koniecznie czytaj dalej.

    Odpowiedzialność solidarna inwestora - ważne zmiany dotyczące prawa budowlanego

    Odpowiedzialność solidarna inwestora i podwykonawcy - co to znaczy?

    Zmieniony wskutek nowelizacji i aktualnie obowiązujący art. 6471 § 1 Kodeksu Cywilnego, stanowi, że inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę, których szczegółowy zakres przedmiotowy został mu zgłoszony przez wykonawcę lub podwykonawcę jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania tych robót. Przepis ma zastosowanie również, gdy szczegółowy zakres przedmiotowy robót wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę został wcześniej określony w pisemnej umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą.

    Odpowiedzialność solidarna to taka, w której każdy z dłużników (wykonawca i inwestor) jest odpowiedzialny za cały dług (wynagrodzenie podwykonawcy), zaś spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników zwalnia pozostałych.

    Solidarna odpowiedzialność inwestora oraz wykonawcy - ryzyko podwójnej zapłaty po stronie inwestora

    Powyższe uregulowanie powoduje możliwość powstania ryzyka podwójnej zapłaty przez inwestora. Musi on zapłacić wynagrodzenie wykonawcy. Musi również zapłacić podwykonawcy, jeśli nie zapłaci mu wykonawca, pomimo otrzymania pieniędzy od inwestora.

    Nawet jeśli inwestor zapłaci wykonawcy wynagrodzenie, nie zwalania to go z obowiązku zapłaty podwykonawcy, jeśli ten nie uzyskał zapłaty od wykonawcy.

    Solidarna odpowiedzialność inwestora i wykonawcy trwa aż zaspokojenia podwykonawcy, czyli uzyskania przez niego pełnej kwoty wynagrodzenia. Inwestor może jednak wystąpić z roszczeniem regresowym wobec wykonawcy - nawet jeśli nie wypłacił jeszcze wynagrodzenia wykonawcy. Może również potrącić kwotę z wymagalnym wynagrodzeniem wykonawcy.

    Roszczenie regresowe, tzw. regres, to roszczenie o zwrot spełnionego zobowiązania do innej osoby ( w tym przypadku byłoby to roszczenie inwestora wobec wykonawcy).
    Potrącenie to umorzenie dwóch przeciwstawnych względem siebie wierzytelności. Można go dokonać, gdy: dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami (inwestor jest wierzycielem i dłużnikiem podwykonawcy i odwrotnie), przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze, obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym.

     

    Czy zmiany były potrzebne? Sytuacja inwestora wobec wykonawcy przed zmianami

    Przed nowelizacją z czerwca 2017 r. sytuacja inwestorów wobec podwykonawców oceniana była jednoznacznie jako niekorzystna. W starym stanie prawnym, art. 6471 kodeksu cywilnego, który w teorii miał chronić podwykonawców przed nieuczciwymi kontrahentami, w praktyce skutkował naruszaniem szeroko pojętych interesów inwestorów. Do niekorzystnej, rozszerzającej interpretacji przepisów prowadziły m.in. wątpliwości dotyczące zgody inwestora na podwykonawcę. W starym stanie prawnym należało również przedstawić inwestorowi umowę z podwykonawcą, aby go zgłosić.

    Sądy, które próbowały chronić interesy podwykonawców, często stosowały koncepcję tzw. zgody dorozumianej - niekorzystnej dla inwestorów. Prowadziło to niekiedy do skrajnych sytuacji, w których inwestor musiał zapłacić wynagrodzenie podwykonawcy, którego formalnie nigdy mu nie zgłoszono. Zgłoszeń brakowało w szczególności w przypadku projektów budowlanych na naprawdę dużą skalę. Zdarzało się, że inwestor o zatrudnieniu podwykonawcy mógł nie być wcale poinformowany... co jednak nie powodowało ograniczenia jego solidarnej odpowiedzialności za wypłatę wynagrodzenia. Zdarzało się również, że roszczenia był zgłaszane już po zakończeniu całej inwestycji.

    Wyrażenie zgody przez inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą w poprzednim stanie prawnym mogło nastąpić w sposób dorozumiany - na dwa sposoby.

    Zgoda inwestora była dorozumiana, gdy:

    • Inwestor w ciągu 14 dni od przestawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub od przedstawienia mu przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą, nie zgłosił sprzeciwu lub zastrzeżeń na piśmie.
    • Inwestor podejmował czynności, które świadczyły o akceptacji Mogło to być chociażby akceptowanie obecności podwykonawcy na budowie, odbieranie wykonanych przez niego robót czy dokonywanie stosownych wpisów w dzienniku budowy.

    Zmiany w Kodeksie Cywilnym z 2017 r. - zmiany w koncepcji tzw. zgody dorozumianej

    Przepisy, które weszły w życie 1 czerwca 2017 r. wprowadziły ograniczenie przedmiotowe i kwotowe solidarnej odpowiedzialności inwestora.

    Przede wszystkim, wydłużono termin na zgłoszenie sprzeciwu przez inwestora. Aktualnie inwestor ma możliwość zgłoszenia sprzeciwu co do wykonywania robót przez podwykonawcę w terminie 30 dni od zgłoszenia podwykonawcy. Jeśli inwestor nie zdecyduje się na zgłoszenie takiego sprzeciwu, odpowie solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia, które powinien otrzymać podwykonawca za wykonane roboty budowlane. Oznacza to, że utrzymano koncepcję zgody milczącej. Będzie miała jednak zastosowanie jedynie, gdy inwestor, otrzymawszy zgłoszenie, nie zgłosi sprzeciwu w terminie 30 dni.

    Przykład:
    Pan Jan jest inwestorem w jednym z dużych przedsięwzięć budowlanych. Z powodu obaw co do uczciwości jednego z podwykonawców, nie chce, aby brał on udział w robotach.
    W starym stanie prawnym- do 1 czerwca 2017 r.: Pan Jan musiałby zgłosić swój sprzeciw lub zastrzeżenia w terminie 14 dni od przestawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą. Nie mógłby również podejmować żadnych czynności, świadczących o akceptacji podwykonawcy, np. akceptować jego obecności na placu budowy. Jeśli Pan Jan nie zgłosiłby sprzeciwu w terminie 14 dni lub podjąłby - chociażby nieświadomie - jakąkolwiek czynność sugerującą zgodę na podwykonawcę, prawdopodobnie musiałby zapłacić wynagrodzenie podwykonawcy.
    W nowym stanie prawnym - po 1 czerwca 2017 r. Pan Jan ma 30 dni na zgłoszenie pisemnego sprzeciwu. Jeśli go nie zgłosi, odpowie solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia, które powinien otrzymać podwykonawca. Koncepcja zgody dorozumianej mogłaby być obecnie zastosowana jedynie, gdyby Pan Jan po otrzymaniu zgłoszenia, nie zgłosiłby swojego pisemnego sprzeciwu w terminie 30 dni.

    Zmiany w Kodeksie Cywilnym z 2017 r. - zmiany w zakresie odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy

    Wskutek zmian ograniczono odpowiedzialność inwestora w zakresie zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy. Ograniczono ją do kwoty, którą inwestor musiałby zapłacić wykonawcy za analogiczny zakres robót, który faktycznie wykonał podwykonawca.

    Granicę odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawców stanowi więc wysokość wynagrodzenia, do zapłaty którego inwestor zobowiązał się w umowie z wykonawcą.

    Jeśli wykonawca zobowiązałby się wobec podwykonawcy do uiszczenia na rzecz podwykonawcy wynagrodzenia przekraczającego powyższą kwotę, inwestor nie ma prawnego obowiązku zapłaty nadwyżki.

    Warto również podkreślić, że wskutek nowelizacji ustawodawca zdecydował się ujednolicić i uprościć terminologię kluczową zarówno dla inwestorów, jak również podwykonawców. Zrezygnowano ze stosowania terminów „sprzeciw” oraz „zastrzeżenie” i w mocy pozostawiono jedynie sam termin „sprzeciw”. Dzięki temu cała regulacja jest bardziej przejrzysta i jednolita.

    Podsumowując - zgodnie ze znowelizowanym art. 6471 KC, wykonawca lub podwykonawca przed rozpoczęciem robót, muszą zgłosić inwestorowi jedynie ich szczegółowy przedmiot. Przyspiesza to cały proces budowlany. Odpowiedzialność inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy ograniczona jest do wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy za roboty budowlane, których szczegółowy zakres wynika ze zgłoszenia albo umowy.

    Zarówno samo zgłoszenie, jak również sprzeciw inwestora wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

    Czy zmiany z 2017 r. są korzystne... i dla kogo?

    Zmiany wprowadzone przed ustawodawcę w czerwcu 2017 r. zostały ocenione w sposób zasadniczo pozytywny. Z pewnością są one korzystne dla inwestorów. Dzięki nim, wyeliminowano dorozumianą zgodę na podwykonawcę. Korzystne jest również wprowadzenie limitu odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy oraz konieczności zgłaszania podwykonawcy jeszcze przed rozpoczęciem prac. Na plus, inwestorzy oceniają również możliwość zgłaszania zakresu prac bezpośrednio przez podwykonawcę. Duże praktyczne znaczenie ma również wymóg zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności dla zgłoszenia i sprzeciwu.

    Na zmianach zyskali również podwykonawcy. Dzięki nowelizacji, trudniejsze jest stosowanie nieuczciwych praktyk wobec niech. Znacznie bardziej przejrzysta jest również sama relacja dotycząca odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia na linii inwestor – wykonawca – podwykonawcy. Zyskać mogą tez wykonawcy. Jeśli spełnią wszystkie obowiązki dokumentacyjne, które jasno nakładają na nich nowe przepisy, znacznie trudniejsze będzie posądzenie ich o jakiekolwiek nieuczciwe praktyki.

    Równocześnie jednak, zmienione przepisy ustawodawca sformułował dość lakonicznie. Wywołuje to wiele wątpliwości interpretacyjnych (m.in dotyczących wysokości wynagrodzenia, które należy przysługuje wykonawcy określony zakres prac, jak również co do zmian zakresu robót budowlanych już w trakcie trwania realizacji inwestycji). Praktyka i orzecznictwo sądów w tym zakresie nadal się kształtuje.

     

    Branża budowlana to branża specyficzna - windykuj należności w sposób pewny i bezpieczny

    Jeśli jesteś przedsiębiorcą, działającym w budowlance. na pewno zdajesz sobie sprawę ze wszystkich trudności z odzyskiwaniem należności, spotykanych w tej branży. Ostatnia nowelizacja udowodniła, że ustawodawca również dostrzega problem. Przeczytaj w jaki sposób możesz ułatwić sobie odzyskiwanie należności w branży budowlanej.

    W rozwiązywaniu problemów z nierzetelnymi kontrahentami w branży budowlanej może pomóc system Vindicat.pl. Jest to innowacyjny system, przy pomocy którego przedsiębiorcy mogą regularnie monitorować swoje należności oraz bezpiecznie odzyskiwać je online.

    System do monitoringu należności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl zawiera szereg przydatnych w branży budowlanej funkcji. Jeszcze przed rozpoczęciem procesu windykacji, pozwala na bieżący monitoring firmowych należności. Jest to pierwszy krok do zapobiegania problemom finansowym przedsiębiorstwa.

    Aplikacja Vindicat.pl to również bogata bazagotowych do użycia, spersonalizowanych i przygotowanych przez profesjonalistów dokumentów i pism windykacyjnych. Można z niej wygenerować m.in. wezwania do zapłaty, pozwy, e-pozwy oraz wszelkie wnioski niezbędne na etapie postępowania egzekucyjnego. System oferuje również opcję wystawienia wierzytelności na giełdzie długów i pozwala na negocjacje z dłużnikiem online - bez konieczności krępującego, osobistego kontaktu. Przy pomocy maili i wiadomości SMS przypomina o czynnościach, które powinien podjąć przedsiębiorca.

    System do monitoringu należności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl to narzędzie, które pozwoli na optymalizacje procesów windykacyjnych w każdej firmie budowlanej. Nie ryzykuj - zaufaj profesjonalistom i sam przekonaj się, że samodzielna windykacja online to rozwiązanie proste, szybkie i skuteczne.

    Odpowiedzialność solidarna inwestora od czerwca 2017 r. jest ograniczona

    Nowelizacja z czerwca 2017 r. polepszyła pozycję inwestorów oraz korzystnie wpłynęła na sytuację podwykonawców i wykonawców. Warto jednak, dbać o to, aby w firmie budowlanej było jak najmniej stresujących, kryzysowych sytuacji, wynikających z doboru niewłaściwych partnerów biznesowych. Wszelkie umowy powinny być sporządzane przez profesjonalistów. W razie jakichkolwiek problemów z płatnościami, nie należy zwlekać z windykacją. Załóż konto w systemie do monitoringu należności i samodzielnej windykacji online Vindicat.pl i przekonaj się, ile czasu i nerwów może zaoszczędzić Ci samodzielna windykacja online.

    FAQ:

    Czy nowe przepisy mają zastosowanie w stosunku do wszystkich umów pomiędzy inwestorami i podwykonawcami?

    Nowe przepisy mają zastosowanie do umów zawartych z podwykonawcami po dniu 01.06.2017 r.

    Czy nowe przepisy stosuje się też przy określaniu solidarnej odpowiedzialności podwykonawców wobec dalszych podwykonawców?

    Tak. Daje to szansę na to, że nadużywana i niejasna koncepcja zgody dorozumianej nie będzie wykorzystywana w sprawach dotyczących wynagrodzenia na każdym ze szczebli hierarchii w branży budowlanej.

    Czy możliwość wystąpienia przez inwestora z roszczeniem regresowym w stosunku do wykonawcy, zawsze zapewnia mu pełną ochronę?

    Nie zawsze. Np. w przypadku niewypłacalności wykonawcy z oczywistych względów uzyskanie zwrotu wypłaconego wynagrodzenia będzie niemożliwe.

    Kiedy inwestor może potrącić wynagrodzenie wypłacone podwykonawcy?

    Ogólne warunki potrącenia określa art. 489 KC. Inwestor może to zrobić, gdy nie wpłacił jeszcze wynagrodzenia na rzecz wykonawcy, chociaż jest już ono wymagalne, a równocześnie zapłacił już podwykonawcy, który zwrócił się do niego o zapłatę.

    Jaki ma skutek złożenie przez inwestora oświadczenia o potrąceniu wobec wykonawcy?

    Jeśli oświadczenie to będzie skuteczne, to wzajemne wierzytelności inwestora i wykonawcy wygasną.

    Czy inwestor może w jakiś sposób chronić swoje interesy już przy zawieraniu umowy z wykonawcą?

    Tak. Można np. zawrzeć w umowie postanowienie przewidujące możliwość wstrzymania się przez inwestora z zapłatą wynagrodzenia na rzecz wykonawcy w określonych okolicznościach, np. problemów finansowych wykonawcy. Można też np. postanowić, że zapłata wynagrodzenia na rzecz wykonawcy zależy od zabezpieczenia przez niego roszczeń podwykonawców. Warto też zawrzeć w umowie z wykonawcą obowiązek wykonawcy do przedkładania inwestorowi oświadczeń podwykonawców o uregulowaniu wobec nich wszystkich należności. Bezpiecznie dla inwestora jest, gdy jest to warunek zapłaty faktury końcowej na rzecz wykonawcy.

    Czy postanowienia umowne, chroniące inwestora można zastosować w każdej sytuacji?

    Nie. Znajdą zastosowanie jedynie, gdy inwestor nie wypłacił jeszcze całości wynagrodzenia na rzecz wykonawcy. Jeśli podwykonawca wystąpi z roszczeniem o zapłatę w stosunku do inwestora już po wypłacie wynagrodzenia, inwestor będzie musiał zapłacić na rzecz podwykonawcy.

    Artykuł napisany pod redakcją: Bogusław Bieda
    Załóż konto

    Oceń ten artykuł:

    Ocena: 5/5
    Głosowano: 2 razy.
    Twoja ocena: Brak

    Przeczytaj także

    Skutecznie odzyskuj długi
    Bądź na bieżąco!
    Polub nas na Facebooku!