facebook

Jak innowacyjne rozwiązania mogą zmienić świat biznesu w Polsce? Rozmowa z Jolantą Czudak-Tomaka

    03-10-2017

Bogusław Bieda: Witam państwa serdecznie. Bogusław Bieda, Vindicat.pl. Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka programu Vindicat.pl. Tytuł dzisiejszego odcinka to „Liderzy Innowacyjności” a moim gościem w studiu jest redaktor Jolanta Czudak-Tomaka. Witaj Jola.

Jolanta Czubak-Tomaka: Witam i dziękuję za zaproszenie.

BB: Ja również dziękuję, ze przyjęłaś moje zaproszenie.

JCT: Z przyjemnością.

BB: Tematem dzisiejszego spotkania są „Liderzy Innowacyjności”. Chcielibyśmy porozmawiać o nowych pomysłach, które są związane z innowacjami i też roli odzyskiwania wierzytelności w programach, projektach innowacyjnych. Jolu, pierwsze pytanie. Skąd pomysł utworzenia magazynu „Liderzy innowacyjności” w Gazecie Prawnej?

JCT: Z fascynacji nauką. Ponieważ byłam przez kilka lat, przez 8 lat, rzecznikiem prasowym w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. W ogóle moje korzenie to wywodzą się z dziennikarstwa radiowego. Natomiast, kiedy pracowałam w radiu, zajmowałam się różną problematyką społeczno-gospodarczą, a kiedy byłam rzecznikiem prasowym w Narodowym Funduszu problematyką środowiskową, ekologiczną. Ponieważ bardzo były interesujące te rozwiązania, które dobrze służą środowisku, to po rozstaniu się z Narodowym Funduszem zaczęłam wydawać „Ekoliderów” i robiłam to przez kilka lat. Dziennik Gazeta Prawna, wtedy jeszcze nie Dziennik Gazeta Prawna , tylko Gazeta Prawna, zaproponowali mi współpracę i zaczęłam tam właśnie wydawać „Liderów Innowacyjności”.

BB: I to było kilka lat temu, prawda?

JCT: To było kilka lat temu, to znaczy najpierw to był magazyn „Ekoliderzy”, a później, ponieważ w tej mojej praktyce zawodowej stykałam się z wspaniałymi twórcami, ludźmi obdarzonymi genialnymi pomysłami, którzy wykonywali nowatorskie rozwiązania i dlatego stwierdziłam, ponieważ to się nie bardzo mieści w konwencji „Ekoliderów”, w związku z tym prawie 7 lat temu zaczęłam wydawać „Liderów Innowacyjności” i doskonale pamiętam, kiedy to było pierwszy raz, ponieważ autor wspaniałej technologii, metody, która pozwala osuszać budynki z wilgoci, to jest tak zwana metoda krystalicznego osuszania, pan doktor Nawrot, niestety już nie żyje, ale jego dokonania były wpisane w encyklopedii amerykańskiej, brytyjskiej, a w Polsce bardzo mało się o tym mówiło. W związku z tym stwierdziłam, że ciągle ta wiedza na temat twórców, ludzi obdarzonych takimi doskonałymi pomysłami, którzy tworzą innowację, jednak o tym się za mało mówi. I wtedy już zaczęłam regularnie wydawać „Liderów Innowacyjności” i trwa to do tej pory

BB: Rozumiem, że jakby teraz jest czas taki, że „Liderzy Innowacyjności” przenieśli się do internetu. Bo jesteś już wydawcą, w tej chwili, portalu „Liderzy Innowacyjności” i te wszystkie pomysły, ciekawe pomysły z różnych branż, one są opisywane, publikowane na łamach twojego portalu. Skąd pomysł, że przeniosłaś się do internetu?

JCT: W Dzienniku Gazecie Prawnej mam ograniczone możliwości jeżeli chodzi o popularyzację tego typu rozwiązań, ponieważ „Liderzy Innowacyjności” z reguły ukazują się raz w miesiącu. To trochę za mało,żeby się dzielić tą wiedzą na temat dokonań Polskich uczonych, przedsiębiorców, którzy też mają fantastyczne pomysły na wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań i dlatego dwa miesiące temu uruchomiliśmy portal, który tak samo się nazywa „Liderzy Innowacyjności” i można powiedzieć, że on jest bardzo kompatybilny z samym magazynem, tylko poszerza tę wiedzę o innowacjach i jednocześnie mamy możliwość dotarcia z tą wiedzą dużo szerzej niż poprzez samą gazetę dlatego, że portal umożliwia także przesyłanie tych informacji w świat, za pośrednictwem Facebooka, Twittera, Likedina.

BB: Czyli ten zasięg można bardzo szybko budować. W sumie jesteście taką polską agencją prasową, jeżeli chodzi o innowacyjność.

JCT: Tak, tylko zespół jest jeszcze nieliczny, bo na razie robimy to z koleżankami, z Lidią Pogorzelską i Anetą Pyrzanowską. Tworzymy właśnie taki team, który będzie w przyszłości się rozrastał i coraz więcej będziemy tych informacji uruchamiać, ale w ogóle naprawdę mamy ogromną satysfakcję, ponieważ możemy na bieżąco informować. Przykład z wczorajszego dnia. Byłyśmy z koleżanką na międzynarodowej konferencji „Ekohydrologia i zmiany klimatu”. Konferencja międzynarodowa, która się odbywała w Łodzi, organizowana przez Europejskie Regionalne Centrum Ekohydrologii, a twórcą samej ekohydrologii, jako dziedziny nauki, przed 10 laty jest pan profesor Maciej Zalewski, który zainicjował tę konferencję. Zresztą ona ma w ogóle uznanie międzynarodowe, jest autorytetem. Z tej konferencji relacje błyskawicznie zostały zamieszczone na naszym portalu w sieci.

BB: Opublikowane w sieci, czyli jest to rewelacyjne narzędzie do tego, żeby na bieżąco, szczególnie w obszarze innowacji, gdzie jednak bardzo dużo się dzieje, żeby móc komentować te wydarzenia i przede wszystkim informować, bo wydaje mi się, że dzisiaj w Polsce też brakuje takiego jednego miejsca, gdzie poprzez, chociażby, social media, czy właśnie poprzez strony internetowe możemy informować społeczność, która jest zainteresowana tymi rozwiązaniami, że coś takiego istnieje. Bo nawet jak czytałem wasz, zapoznawałem się z waszym fan pagiem, to jest tam wiele pomysłów, o których generalnie się nie mówi, a powinno się generalnie mówić, bo też moje doświadczenie w tym zakresie jest takie, że Polacy są jednak bardzo kreatywni. Ilość pomysłów, która jest generowana, ilość pomysłów, ilość projektów, które są wdrażane, dotyczących innowacji jest bardzo duża, w związku z czym ta dziedzina też potrzebuje pewnego promowania i uświadamiania innych, że pewne rzeczy po prostu są realizowane.

JCT: Ciągle za mało przewijają się te istotne informacje w mediach publicznych, ponieważ gdybyśmy chcieli pokazać dokonania uczonych i również, te rozwiązania, które są realizowane przez przedsiębiorców to można by było mówić 24 godziny na dobę.

BB: Ale też chodzi o to, żeby wyciągać te najistotniejsze rzeczy i kreować i pokazywać tę rzeczywistość, że wokół nas buduje się wiele innowacyjnych pomysłów projektów, które mają szanse na realizację. I właśnie między innymi mam kolejne pytanie do Ciebie, jeżeli chodzi o te projekty innowacyjne. Czy te projekty, które powstają w Polsce, mają szanse w porównaniu chociażby do zagranicznych projektów innowacyjnych, czy ona mają szanse na rozwój i wdrożenie na skalę światową? Czyli mówię o skali działania . Jak to z twojej perspektywy wygląda?
JCT: Mają. Niedawno powstało takie laboratorium CEZAMAT - Centrum Zaawansowanych Technologii i Materiałów. To jest laboratorium badawcze Politechniki Warszawskiej, fantastycznie wyposażone. I w tym laboratorium pracują polscy uczeni, którzy zdobyli swoje doświadczenie za granicą, osiągając tam naprawdę międzynarodowe sukcesy w różnych dziedzinach.

BB: Czy to znaczy, że to laboratorium jest miejscem do testowania pewnych innowacyjnych rozwiązań, czy tam się kreuje te rozwiązania?

JCT: Jedno i drugie, ale właśnie laboratorium jest wyposażone w linie pilotażowe. Czyli można w nim już przetestować rozwiązania, które powstają na uniwersytetach, na politechnikach czy w innych miejscach i doprowadzić to rozwiązanie, albo technologie, albo produkt już do rynkowego wdrożenia, bo o to chodzi w innowacjach.

BB: Oczywiście. A powiedz mi, jakie widzisz bariery, jeżeli chodzi o wdrożenia innowacyjnych rozwiązań w Polsce?

JCT: Nie ma takiej stabilności. W poprzedniej perspektywie finansowej uczelnie mogły występować o środki na rozwój infrastruktury z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na prowadzenie właśnie tych badań. Natomiast w tej perspektywie to się zmieniło i teraz o środki występują przedsiębiorcy, a z kolei uczelnie wykonują taką funkcję usługową. Trochę to jest kontrowersyjne rozwiązanie, ponieważ liderem w takich projektach, które dotyczą informacji powinni być twórcy, ci którzy wymyślili dane rozwiązania. Dam przykład tranzystora terahercowego. No to trzeba mieć potężną wiedzę, doświadczenie, ale to jest przyszłość i w momencie, kiedy powstają tego typu rozwiązania, to trudno zachęcać przedsiębiorce, żeby on wprowadził i dostosował już całą technologię do jakiegoś rozwiązania prototypowego.

BB: Rozumiem. Czyli koszty? Bo tutaj rozumiem, że kolejną barierą są…

JCT: No nie tylko koszty, ale i wiedza. To muszą być... teraz są takie możliwości, powstaje w Polsce, na przykład skaner terahercowy, który pozwoli na prześwietlanie różnych przesyłek, który będzie mógł mieć zastosowanie…

BB: Czyli coś lepszego niż rentgen? Te bramki, które nas prześwietlają, rozumiem one mogą mieć jakieś negatywny wpływ na nasze zdrowie, a tu rozumiem technologia, która po pierwsze jest bezpieczna, po drugie jest innym rodzajem rozwiązań.

JCT: Przede wszystkim promieniowanie terahercowe nie szkodzi. Ono jest niewidoczne dla oka ludzkiego, ale jednocześnie ma tę przewagę nad promieniowaniem rentgenowskim czy ultrafioletowym, że nie szkodzi. W związku z tym zakres jego zastosowania tego typu rozwiązań może być bardzo szeroki. Trudno tutaj oczekiwać, żeby tylko sami przedsiębiorcy by mogli występować o środki bez tego udziału naukowców jako liderów w takich projektach. Oczywiście jest teraz taka możliwość, że naukowcy zostają zatrudnieni w takich firmach i pilotują już te rozwiązania, ale to też jest pewna forma komplikacji dlatego, że trzeba ich odciągać od tej ich podstawowej działalności naukowej, zatrudnić ich w przedsiębiorstwach, bo nie można absolutnie finansować ich działań w ramach, na przykład, dotacji uzyskanej z projektu.

BB: Jolu, bardzo ci dziękuję za tę dzisiejszą wypowiedz i merytoryczne podzielenie się tematami związanymi z innowacjami. Zachęcamy państwa do oglądnięcia strony liderzyinnowacyjnosci.com. Dziękuję bardzo za spotkanie, dziękuję państwu za ten odcinek i zapraszam do obejrzenia kolejnego. Do usłyszenia. Do zobaczenia.

JCT: Ja też dziękuję.

Oceń ten artykuł:

Ocena: 5/5
Głosowano: 2 razy.
Twoja ocena: Brak
Skutecznie odzyskuj długi
Bądź na bieżąco!
Polub nas na Facebooku!